niedziela, 13 czerwca 2021

Trud

Kołowrot leci jak we młynie,
Każdy codziennie do biura płynie.
Wszyscy jesteśmy tak samo ubrani,
Ja w garniturek, w sukienki Panie.

Idziemy ścianą posępnych twarzy,
Nie widać na nas żadnych marzeń
Nie widać na nich żadnych emocji,
Wszak to wstydliwe coraz mocniej.

I oby wytrwać, czwartek-piątek
Oby do ósmej lub do dziewiątej,
Oby się przemknąć niespodziewanie,
Inaczej będzię znowu na mnie.

Wszyscy jesteśmy jednakowi,
Wszyscy w excelach łamiemy głowy,
Wszyscy tak samo wyglądamy,
Wszyscy te same potrzeby mamy.

Lecz nie ma nikogo kogo by kochać,
Przytulić pogadać i się wyszlochać.
Nie ma nikogo z kimś pójść nad jezioro,
Tutaj nas nigdy nie zaproszono.

Tutaj też nie ma wielkich przyjaźni,
Nudzę się po godzinnej konwersacji.
Bo tylko o trudzie każdy prawi,
O niczym innym, nie o zabawie.

Trud nam zajmuje sporo czasu,
Trud w naszych głowach jest ciągle w zapasie,
Trudem żyjemy i oddychamy,
A potem szpital i umieramy.

Więc zanim wdepniesz w to pasmo trudu,
Pozwól się sobie trochę dać luzu,
Wyjdź sam z siebie, wybiegnij ze ściany,
Zanim w szpitalu się wszyscy spotkamy.

Ostry brzeg

Kiedy Cię skręca
Wewnętrzych demonów morze.
oraz boli tysiące wbijanych
w twą głowę noży.
Spać nie możesz,
I w łóżku się wiercisz,
głową poduszkę orzesz,
I ciągle tylko cierpisz.
Podnosisz głowę ku gwiazdom,
i krzyczysz:
"czy mnie jeszcze wogóle słyszysz!?".

Na swoje bóle i rozerki,
Każdy opycha Ci swe tabletki.
Każdy się stara naprawić słowem,
Nie wiedząc że Cię boli też mowa.

I tak się tułasz po "specjalistach",
Każdy z nich chce Cię gdzieś odesłać,
Zbyt mało wokół się dzieje,
By podeprzeć Twą nadzieję.

Każdy z nas wybiera wygodę,
Cierpienie i trudność już straciło modę.
Każdy ma w dupie, lecz każdy chce,
Zrozumieć świat w swojej głowie.

Ja dalej wierzę w ten grand design,
Nawet jeśli sens on dawno stracić miał.
Wierzę że Ty kiedyś do mnie przemówisz,
Pocieszysz, naprawisz, wyjaśnisz, polubisz.

piątek, 19 lipca 2019

Głowa do góry

Gdy Ci smutek ściska dupę,
Dobre jest jajko z keczupem! :D
Dane nawet przez obcego,
Nawet w bardzo dużej biedzie.

Kiedy stres i to zmęczenie,
Gryzie bardzo Ci sumienie,
Pokaż palec pasożytom,
I w Bieszczady wywal dzisiaj.

Kiedy jakaś drętwa ściema,
Cię się stara onieśmielać,
Odwróć sie tu mi na pięcie,
Pomachaj jej na zakręcie.

Idź do lasu, idź na spacer,
Spojrz na chmury, idź na basen,
Zjedz se loda, przytul drzewo,
I problemy już nie będą.

Tylko w całym tym burdelu,
Nie zapomnij o fortelu:
Byś żalem nie odpowiadał,
I zrozumieć powód starał.

Bo nie każdy przyjacielu,
Wiersz ma taki, ma niewielu,
I on też może nie wiedzieć,
Jak z tym sobie zacząć radzić.

A ostatnią rzeczą ważną,
Najlepsza i bardzo poważną:
Zabierz z sobą ludzi grono,
Co kumają i pomogą.

czwartek, 18 lipca 2019

Viking

What will you do when money stops,
And won't help even thousand cops,
If you lose all, what shall do you do?
Consume each other? Be throwing poo?

How will you feel without the race,
Will you feel different? Maybe less?
When all that powers your machine,
Will all of sudden disappear.

Will you be marching to the hill,
And will agree to rape and kill?
Fighting already battled cause,
Defending what already was.

For all the lies and sacrifice,
Divorce, depression, suffer, cries,
For all that simply didn't work,
Will you start cutting others throats?

From all these strange and stranger things,
How do you think you'll earn your wings?
When fallen are our biggest kings.

When made up are our darkest threats.
What will make you finally regret?
How far and far it all goes now,
And from the cliff we're down somehow.

Today, just choose which side you are?
Or are all sides,
Just made up?
Created only and only that,
So you consume, complain, get fat.

So viking, please just feel at ease,
And cry with all your biggest tears.
See what you have already done?!
So many goldens are now gone...

Against this scam,
So it won't crawl.

Today for love,
Earth...
Howl!

sobota, 18 maja 2019

Universal love

You ask me why,
And what's the meaning.
You sit alone,
Squeezing your feelings.

Up in you head,
There's a bunch of illusions,
That create,
Your world view confusions.

You allow yourself to get skewed
To pointless races,
You get caught,
In traps and problems.

Bouncing all alone,
From mistake to mistake.
Disgrunted and pissed off,
Spiraling towards crazy game.

But then something happens,
Small situation,
You're life now flipped downwards,
It's getting dangerous.

And all data indicates,
That this is the end.
Your reality implodes,
You drown inside my friend.

But this time,
Something is different.
You used to hate,
and be lost in tears just.

This time you're fed up,
You know how to switch off fears.
Instead of wasting time,
You've connected all that's here.

In couple of moments, you've discovered,
How important is your mindset,
That the intention shapes,
World around you.

And you ask yourself:
"Where is all this from?"
You analyze, you read a lot
You shout "Hey You, who turned this on?"

"And why me? I was meant to go down!",
Someone better than me more deserves new eyes.
And you wonder, how it's all so real,
Life in one moment turns ferris wheel.

Then you find out where all it's from,
The why, the cause, the yes, the no.
It's universal love, simply because
You've once have been to it exposed.

It doesn't matter who,
Matters you were shown,
How it all should look,
How it should be done.

It's when a stranger smiles, when you are a bit down,
It's when you talk to neighbour, you used to fight,
It's all small gestures, not raising sky scrapers,
It's not looking at money, but hearts and faces.

It's dialog, not stupid divisions,
It's still trying, when there's no options,
It's being curious about new morning,
It's support, when someone is crying.

It's forgivness, instead of grudge,
It's chatting to those who you won't chat,
It's connection, after long separation,
It's helping someone who just lost their navigation.

And maybe you think,
This is all so trivial,
Those who conquer fears,
Are individual.

What world you want?
But let me also ask you, if I may
What happens to it,
When most people fly so far away ?

And just move your back,
Fix and listen,
Excuses are past,
Start doing things now.

Cause universal love,
Knows no color, no religion,
Instead of hate, it talks,
Has one direction.

Works in its own unique way,
And it's worth for centuries to wait,
For just 5 minutes of true feeling,
So wake up, oh human being...

Uniwersalna miłość

Pytasz mnie czemu,
I jaki jest sens wszystkiego.
Siedzisz znów sam w domu,
Unikając otoczenia.

W głowie masz stek iluzji,
Kreują Ci światopogląd,
Ciągle niezadowolony,
Ciągle czujesz się podle.

Dajesz się nakręcać,
W sztuczne wyścigi,
Dajesz się łapać,
W pułapki, i sprytne triki.

Ciągle się odbijając,
Od błędu do błędu,
Niezadowolenie rośnie,
W wyścigu do obłędu.

Lecz nagle coś się zdarza,
Z pozoru błaha sytuacja,
Życie Ci wywraca,
Zaliczasz wtopę i kraksę.

I wszystko wskazuje,
Że to może być koniec,
Rzeczywistość się zapada,
Wewnątrz siebie już toniesz.

Jednak tym razem,
Coś jest zupełnie inaczej.
Kiedyś waliłeś jadem,
I byś tylko rozpaczał.

Dzisiaj masz tego dość,
Dzisiaj strach wiesz jak wyłączyć.
Zamiast tracić czas,
Wiesz już jak wszystko połączyć.

Z czasem odkrywasz,
Piękno podejścia, nastawienia.
Dobre chęci nie wystarczą,
Ale każdy z nas coś zmienia.

I zaczynasz siebie pytać,
"Skąd to wszystko pochodzi?"
Analizujesz, dużo czytasz,
Pytasz się: "Kto to we mnie włączył?!"

"I dlaczego ja? Przecież miałem się stoczyć!"
Ktos inny powinieć szybciej dostać nowe oczy.
Może ktoś lepszy zasługiwał na to bardziej,
Niebywałe, czasem życiu jest jak na furmance.

Potem znajdujesz, skąd to się wzięło,
Skąd pochodzi, co i jak i dlaczego?
To uniwersalna miłość,
O którą kiedyś się otarłeś,

Nieważne kto to był,
Zawsze ktoś o Ciebie walczył.
Może to był przyjaciel, żona czy rodzina,
Może obcy który Ciebie dobrze wspomina,

Teraz nieważne,
Ważne że kiedyś ktoś pokazał,
Jak to powinno wyglądać,
I ani chwili się nie wahał.

To uśmiech obcego, gdy zły humor Cię dopada,
To wtedy, gdy się pogodzisz z sąsiadem.
To małe gesty, nie stawianie wieżowców,
To wtedy, gdy docenisz fachowców.

To rozmowa, a nie głupie podziały,
To probować, kiedy już nic nie zostało,
To ciekawość, co przyniesie nowe jutro,
To wsparcie, kiedy komuś wokół smutno.

To przebaczanie, zamiast rozpamiętywania,
To przypomnienie o tych z którymi niby już nie rozmawiasz,
To połączenie, po długiej separacji,
To pomoc komuś, kto dziś zgubił nawigację.

I może zdaję Ci się,
Że to są błahostki,
Co przerywają ciszę,
Że to są jednostki.

Ale zastanów się,
W jakim żyć chcesz świecie,
Co z niego zrobi się,
Gdy wszyscy już odlecą.

I po prostu rusz tyłek,
I zacznij naprawiać,
Zero głupich wymówek,
Zacznij robić, i przestań tylko gadać.

Bo uniwersalna miłość,
Nie zna koloru, ni religii,
Nie dzieli i kłóci,
Nie trzyma się fanaberii.

Pracuje w swoim unikalnym stylu,
I tylko dla jej 5 minut,
Warto czekać, nawet kilka wieków.
Obudź się wreszcie, dzisiaj człowieku.

środa, 5 września 2018

Proper default

It is not our true nature to kill,
It is not our true nature to fear,
It is not our true nature to steal,
It is not our true nature to trick,
It is not our true nature to be a prick,
It is not our true nature to manipulate,
It is not our true nature to divide,
It is not our true nature to weaken,
It is not our true nature to isolate,
It is not our true nature to revenge,
It is not our true nature to warmonger,
It is not our true nature to split,
It is not our true nature to dislocate,
It is not our true nature to be harvested,
It is not our true nature to be taken over,
It is not our true nature to erase memories,
It is not our true nature to distort history,
It is our true nature to love,
It is our true nature to care,
It is our true nature to forgive,
It is our true nature to dream,
It is our true nature to know,
It is our true nature to be intelligent,
It is our true nature to use our own minds,
It is our true nature to believe, have spirit,
It is our true nature to be creative,
To have working mind,
To have working heart,
To have your own soul,
It is our true nature to break out of hyperkube,
It is our true nature to be just free.
Look inside yourself and cut what's not needed,
Only then we'll all be finally succeeded.

czwartek, 30 sierpnia 2018

My God

My God is pure love, he is forgiveness,
My God is hope, suffering and not strangeness,
My God isn't single, he's well distributed,
Fueled by torrents, infinitely scaled,
His memory's on blockchain, cannot be reverted,
Each change is with him consulted,
My God doesn't know govt, or great divide,
He's not making money, or isn't blind,
He's not a comfort or a hedonism,
Doesn't want control, or primitivism,
He's not a race, or an energy,
He's just one big synergy,
He's not a countdown, or a clock,
Any planet, pulsar, or a star flock,
Not a computer, or even a robot,
Doesn't scan for flaws in your thoughts,
He's not a religion, or even a temple,
Although it sometimes helps with a temper,
My God doesn't make hopeless sacrifices,
Doesn't punish for goodness, has clear intentions always,
My God doesn't burn anybody on stacks,
Doesn't support wars, or swings around axes,
Doesn't plant a bomb, or spread terrorism,
Doesn't require stupid perfectionism,
He doesn't ever manipulate your will,
And for mistakes he will not kill,
My God doesn't kill unborn babies,
He doesn't also want to score anybody today,
My God doesn't collect all that gold,
He's also doing everything on a spot,
Doesn't tell you to stare at harms and be powereless,
He keeps all of his promises,
He doesn't ever feel you're just alone,
He's integrating everybody, communicates with all,
Goes underground whenever it's needed,
If you have to give life, he calls you to heaven,
Respects culture, history, tradition and family,
Cause when we forget those, it will end badly,
So that's more or less my own faith,
You may not like it, but it will not change,
So think about yourself my dear brother,
Is your 21st century God similar, or other?

Mój Bóg

Mój Bóg jest miłością, jest przebaczeniem,
Moj Bóg jest nadzieją, i wielkim cierpieniem,
Moj Bóg nie jest jeden, w kazdym jest rozproszony,
Napędzany torrentem i nieskończony,
Ma pamieć w blockchainie, nie może byc zmazana,
Konsultowana jest każda z nim zmiana,
Moj Bóg nie zna rządow, nie zna podziałow,
Nie robi hajsu, nie chce totemów,
Nie jest hedonizmem, ani wygodą,
Nie jest kontrolą, ani glupotą,
Nie jest wyścigiem, ani energią,
Jest jedna wielką prawdziwą synergią,
Nie jest odliczaniem, ani zegarem,
Ani planetą, gwiazdą, czy pulsarem,
Ani komputerem, czy też robotem,
Ani mi każe coś robić w sobotę,
Nie jest religią, ani swiatynią,
Chociaż to pomaga gdy chce gniew Twój minać,
Moj Bóg nie wymaga żadnych pustych ofiar,
Za dobro nie karze, i ma czysty zamiar,
Mój Bóg nie pali nikogo na stosie,
Ani nie wspiera wojen, nie tworzy chaosu,
Nie podkłada bomb, nie sieje terroryzmu,
Nie wymaga złudnego puryzmu lub perfekcjonizmu,
Nie manipuluje by osiągnąć cele,
Prez to straciliśmy już przecież tak wielu,
Mój Bóŋ nie zabija nienarodzonych dzieci,
Mój Bóg nie chce dziś kogoś przelecieć,
On nigdy nie obkłada się złotem,
Rzadko odkłada coś też na potem,
Nie każe się także patrzeć na krzywdę,
Nie wlepia biednemu także głupiej grzywny,
On nigdy nie dzieli, raczej komunikuje,
Nie osamatnia, wszystkich integruje,
Schodzi do podziemia gdy tylko potrzeba,
Jak trzeba oddać życie, to woła do nieba,
Szanuje kulturę, historię, tradycję i rodzinę,
Bo jak to rozwalamy, to źle na nas wpłynie,
No wiec tak z grubsza wygląda moja własna wiara,
A jak się coś nie podoba to po prostu wara.
Więc popatrz na siebie dzisiaj człowieku,
Jak ten Twój Bóg wygląda, w tym 21 wieku?

wtorek, 28 sierpnia 2018

To nie miłość

To nie miłość jeśli ciągle wymagasz,
To nie miłość jeśli grozisz i kłamiesz,
To nie miłość jeśli musisz udawać,
To nie miłość jeśli kłotnie tworzyć,
To nie miłość jeśli nie potrafisz nic w życiu ułożyć,
To nie miłość jeśli ciągle łożyć,
To nie miłość jak sie nie akceptujesz,
To nie miłość jak szybkie zmiany proponujesz,
To nie miłość gdy wszystko za pięć minut,
To nie miłość gdy otoczenie trujesz,
To nie miłość gdy przy kimś źle się czujesz,
To nie miłość gdy wielu partnerów potrzebujesz,
To nie miłość gdy tylko patrzysz na wygląd,
To nie miłość gdy nie zauważasz duszy piękna,
To nie miłość gdy patrzysz się w telewizor,
To nie miłość gdy ślepo akceptujesz wszystko,
To nie miłość gdy tylko stoisz na ziemi,
To nie miłość gdy żałujesz coś zmienić,
To nie miłość gdy uciekasz i ukrywasz nałogi
To nie miłość gdy boisz się wrogów,
To nie miłość gdy próbujesz manipulować,
To nie miłość gdy odcinasz komunikację,
To nie miłość gdy zazdrość wkrada się właśnie,
Miłość sama w sobie jest nieskończona,
Jednak jej cechy są bardzo ściśle określone,
Jak ją spotkasz to powiesz 'o, Ona!'

niedziela, 26 sierpnia 2018

love != shock

When things around you seem inverted,
Your values one by one infected.
When you feel you loose control,
And illusions are just growing,
Nations taken one by one,
They won't stop until it's done.
We've been through these many cycles,
Centuries long, stupid battles.
This time something's unaligned,
All of us refuse to fight,
They just stop and observe,
Hold their ground and think straight.
Too many points of unstability,
Breaking this singularity.
Each of us is braveheart, a hero,
We contain even deepest fears,
We're all special, we're all slaves,
But the most has waken up yet.
Every second = millions changes,
So the veil is very shaken,
So all superminds collide,
And we break through all divide,
Each and every stupid harm, ungrace,
Leaves in hyperspace strong trace,
Evil's signatures are simple,
They're now very visible.
We've exposed them very well,
And they are soon going away.
Let's protect all special ones,
Till everything is done.
Till they start the next reset,
Try a war, Christ, they will regret.
We've been through this time and all,
This time many will unfall,
And we'll drop duality,
We'll see through reality,
Introduce unstability.

piątek, 24 sierpnia 2018

The Way

If you're wondering what is wrong,
And can't sleep for very long
That all means you're very special,
And the system got a lesson.
Don't be just afraid to question,
What's around you, start to mention,
This to other super spirits,
Till this all will be just finished,
If you've some very strange thoughts,
Question them, ask for their cause,
Don't allow to be injected,
All bad feelings be rejected,
Don't allow to have more doubts,
Learn some patience, fears be dropped,
Spot the fake and masking right,
By checking intentions, fight
People that they got to will,
Start just flapping good-bad, chill,
If you've energy try helping them,
Take them back from their own hell,
It's been going for too long,
We will help you all along,
Maintain all your memories,
They're important, they're your will,
Isolate the conflict stations,
Maintain all communication,
Don't let be brought down alone,
Till your feel your love again,
If you're stranded, figure out,
Use imagination, it'll be allright
And remember once for all,
They will never kill us all...

środa, 22 sierpnia 2018

She got lost

I thought you're special
I thought you are strong
We had a nice beginning
I started writing songs
I wanted us to travel
Where no man been before
We had so many plans
Many worlds to yet explore
But all and most has passed me by
When I started realizing who you are
You tried many means of control
Many doubts and feelings, shames
But for me it's all the same
You are afraid to resist
Are afraid to fight
What other kind of details
You're hiding from me tonight?
Was all that I felt an illusion?
Is all that show just a fake?
And if so, what did you try to take?
And when you'll finally wake up?
Cause I don't bow and take any orders
Souls of my friends have no borders
Be my partner fully
Or continue alone honey

poniedziałek, 13 sierpnia 2018

Zagadka

Spotkalismy sie zupelnie przypadkiem,
Zaczelo sie z zaskoku, tak calkiem ukradkiem.
Z poczatku zdawalo sie ze nie pasuje,
Z kazdego egaminu razem dostawalismy dwoje.
Lecz potem cos fajnie nas zaskoczylo,
Cos niesamowitego sie z tego zrobilo.
I sie poznaly dwie przeciwnosci,
Otwarly sie nasze drzwi na oscież.
Bylo minelo a jest i tez dalej,
Razem idziemy przez swiata skaly.
Chociaz jest czasem nam niewygodnie,
Albo nie dogadamy sie ladnie,
To zawsze w koncu do siebie wracamy,
Dla siebie przebaczenia moc mamy.
I nic nas nie jest w stanie poroznic,
Gdy nawet czasem slowa leca w proznie.
Jestesmy swoimi przeciwienstwami,
A jednak zawsze do siebie trafiamy.
Robimy rzeczy ludzkie, takie codzienne
Czasami odlatujemy tez daleko w materie.
Czasem jestesmy sobie kosmitami,
A czesto ludzkie odruchy tez mamy,
I chyba ja nie chce nigdy inaczej,
W przyszlosc bardzo stabilnie dzis bacze,
Za kazdy dzien razem sobie dziekujemy,
Zadnych z wyborow nigdy zalujemy.
Jestesmy sami pelni przekonan,
Chociaz tak ciezko jest nas przekonac.
I nic nas nie zmiecie latwo z tej planety,
Bo nie ma nic prosto tutaj niestety :)

piątek, 27 lipca 2018

Druzyna

Czasem dziwnie i pod gore,
Czesciej szczescia mamy fure,
Lecz razem dajemy rade,
Wybaczamy sobie wady.
Czasem starczy tylko chwila,
Razem spokojna godzina,
Chwila w parku,
I nasz usmiech,
By znow byl ten motyl w brzuszku,
Po snu godzinie,
Na lawce minucie,
Znow zedrzemy swoje buty.
Bedziemy gotowi,
Poczujemy sie jak nowi,
Bo jak ktos kiedys powiedzial,
I on tez to wszystko wiedzial,
Bo w tym caly jest ambaras,
Zeby dwoje chcialo naraz.

środa, 25 lipca 2018

Upgrade

Czasami w zyciu trafisz na mine,
Jesli probuje i stara Cie trafic,
to potem uderza w rodzine.
Potem w przyjaciol i otoczenie,
Lecz dla Ciebie jest tylko znamieniem,
Niegroznym katarem, lub kichaniem.
Migrena, bolem oczu,
Serca kolataniem.
Mamy wiele warstw ochronnych,
Przestajemy byc dzieki temu bezbronni,
Rzeczy widzialnych i niewidzialnych,
Jest sporo tez bardzo niecodziennych.
I tak od bazy do bazy,
Przypadku do przypadku,
Kierujemy losem, swiadomie
Unikajac wypadkow
Lecz szybko i sprawnie sie w sobie odradzamy,
Wstajemy na nowo, bacznie rozgladamy,
Lamiemy iluzje, grupujemy szczerze,
Ja w sprawne rozwiazanie tego wszystkiego wierze,
Pamietaj ze milosc i wiara sa niemierzalne,
Niezdefinowane, niegoraniczone, niepodwazalne,
I mozesz umrzec tysiac szescset razy w srodku,
A dalej bedziesz trwac o poranku,
Bo najwazniejsza lekcja to pamietac kim jestes,
Skad przyszedles, historie, zycia biznes
Na koniec dnia wlacz znowu w sobie czlowieka,
Odpal zgaszony plomien, zrob rachunek sumienia,
Doladuj baterie w jakis zdrowy sposob,
Olej alko i dragi, przestan kusic losy,
Pomoz innym i rozgladaj sie wieloprzestrzennie,
Pamietaj jakie to jest super uczucie,
Byc w balansie i spokoju, tak niesamowicie,
Przywolaj w sobie dodatkowe poklady,
Milosci, nadziei, wiary, oglady
Ucz sie cierpliwosci, to wazne zadanie.
Zastosuj i sie naucz, zobacz co sie stanie.

Great divide

Why do we always step into same trick,
We tend to believe all the same pricks.
Street vs street, city with city,
Nation with nation, breaking our eternity.
It's so easy to see that the default,
Wants to be wrong, inverted and not right.
It cannot be all this way, that our unity is hard,
I don't even want to know how it all did start.
But break the illusion that it's impossible,
Restore communication, destroy obstacles.
It's very important to talk and agree,
It builds a lot more than destroying spree.
Killing is not the answer, condemning also,
Let us talk first, don't make it any worse.
Comms are important, much more than divide,
Love is infinite, let's pick up and try.
Cause if we won't do it today, then nobody will listen,
Let's reconnect the world, and finish our mission.
To spread good, balance, and love is a default,
Till the end of time, till last one of us is alive.
You can also do it, we believe in you,
There are many of us, humans or others too.
Just open your eyes, observe and listen,
Put fears away, start to feel, think and be yourself.
You're unique, with unique ways of seeing,
Let's start cooperating and push the love into all beings.

czwartek, 19 lipca 2018

Chodzimy po swiecie

Chodzimy sobie po swiecie,
Latem zima, wiosna, w lecie
Kosmosy wokol zmieniamy,
Problemy tez przeganiamy.
Bawimy sie znakomicie,
Jadac przez te nasze zycia
Rozmieszczamy tez anioly,
I przypadki, i mozoly
I nauki, i upadki
I prezenty, niespodzianki
Czasem w tempie bez pokrycia
Czasem na krawedzi zycia
Tak to wszystko sie uklada,
Ukladamy jak pospada
Naprawimy jak zepsuje
Tu pomoze kazdy wujek
Kazda siostra I rodzina
Od tego sie rozpoczyna
Potem lacza sie wszechswiaty
I w milosci trwaja lata

sobota, 14 kwietnia 2018

Against War

All the riches of this planet,
Stop us here and today cannot.
They all know each other well,
And they want to bring us hell.

They are trying very hard,
to bring this world to an end.
Every just single occasion,
Is brought into their equation.

Now they're trying very hard,
To bring Syria to a halt.
And the bombings have begun,
People there will have to run.

Trump just started situation,
Russia won't help with salvation.
This is going very tight,
But we will resist that hate.

These sick people think they might,
Pull us into mindless fight.
And they're doing everything,
To provoke a big conflict.

I don't know how bout you my brother,
But I don't like all this cover,
Of the conflict I don't want
I'm not going into war!

Hey you, Putin, Trump and Xi,
Don't you know that there are we,
Who just won't be fighting blind
This stuff must be just refined

We don't want this sacrifice,
That our world will not suffice.
Stop this madness, bloody hell,
Some solutions to us tell.

So from now on, shout and listen,
Don't let your feelings be missing.
Resist potentially pointless loss
Of so many human souls.

We've been through that time again,
We don't want on planet hell.
And when time seems to be right,
Tell them "I REFUSE TO FIGHT!"

poniedziałek, 19 marca 2018

Przypadek?

Życie moje to tylko ruch i przypadek,
Nie mogę sie zatrzymać bo padnę.
I tak ciągle wokoło lawiruję,
Omijam manowce, w sytuacjach meandruję.

Ciagle mam to samo dziwne wrażenie,
Że życie zdjąć ze świata chce mnie.
Sam fakt istnienia jest moją walką,
Szkoda że tylko tak nierowną i niełatwą.

Jeśli się cofne, bardzo w swoim czasie,
I myślę że Wy też podobnie macie,
To widzę wybory, nie tylko przypadki,
Ktore wpychają mnie głębiej w ten matrix.

Widzę też swoje błędy oraz pułapki,
W niektóre nawet udało się trafić :/
Czasami aż wogóle watpisz w wypadki,
Gdy analizujesz swego losu przypadki.

Kiedy się rozejrzysz bacznie wokoło,
Dostrzeżesz ze jest tu także ludzi grono,
Co mają podobną jak Ty historię,
Przechodzą taką samą ewolucję.

I jest nieważne co się teraz stanie,
Bo życie to przecież sztuka wstawania.