Czasami w zyciu trafisz na mine,
Jesli probuje i stara Cie trafic,
to potem uderza w rodzine.
Potem w przyjaciol i otoczenie,
Lecz dla Ciebie jest tylko znamieniem,
Niegroznym katarem, lub kichaniem.
Migrena, bolem oczu,
Serca kolataniem.
Mamy wiele warstw ochronnych,
Przestajemy byc dzieki temu bezbronni,
Rzeczy widzialnych i niewidzialnych,
Jest sporo tez bardzo niecodziennych.
I tak od bazy do bazy,
Przypadku do przypadku,
Kierujemy losem, swiadomie
Unikajac wypadkow
Lecz szybko i sprawnie sie w sobie odradzamy,
Wstajemy na nowo, bacznie rozgladamy,
Lamiemy iluzje, grupujemy szczerze,
Ja w sprawne rozwiazanie tego wszystkiego wierze,
Pamietaj ze milosc i wiara sa niemierzalne,
Niezdefinowane, niegoraniczone, niepodwazalne,
I mozesz umrzec tysiac szescset razy w srodku,
A dalej bedziesz trwac o poranku,
Bo najwazniejsza lekcja to pamietac kim jestes,
Skad przyszedles, historie, zycia biznes
Na koniec dnia wlacz znowu w sobie czlowieka,
Odpal zgaszony plomien, zrob rachunek sumienia,
Doladuj baterie w jakis zdrowy sposob,
Olej alko i dragi, przestan kusic losy,
Pomoz innym i rozgladaj sie wieloprzestrzennie,
Pamietaj jakie to jest super uczucie,
Byc w balansie i spokoju, tak niesamowicie,
Przywolaj w sobie dodatkowe poklady,
Milosci, nadziei, wiary, oglady
Ucz sie cierpliwosci, to wazne zadanie.
Zastosuj i sie naucz, zobacz co sie stanie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz